29 września 2009 r. w Urzędzie Gminy Koszyce odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Koła Koszyce.
Rozpoczynając zebranie, chwilą ciszy uczczono pamięć tych którzy odeszli na "wieczną wartę". Prezes Koła Pan Józef Bożek, omawiając minioną kadencję powiedział "...niełatwo było działać w ostatnich latach. Przede wszystkim coraz więcej z nas odchodzi. Wielu ze względu na wiek i stan zdrowia nie może wspomóc już Związku swoimi działaniami, a wręcz sami potrzebują opieki i pomocy..."
Działalność statutowa w Kole nie jest łatwa i staje się coraz trudniejsza z powodu wieku i stanu zdrowia członków, zmieniła się struktura demograficzna, większość stanowią członkowie podopieczni i od ich woli w przyszłości zależeć będzie przedłużenie działalności Związku. Należy dbać o przekazanie młodemu pokoleniu tradycji walk o wolność i niepodległość kraju, w tym udziału w obchodach ważnych rocznic historycznych, dbać i opiekować się miejscami pamięci narodowej (pomnikami, mogiłami żołnierskimi).
Pozytywnie oceniono pracę zarządu za okres 2005–2009, który wykonywał rzetelnie stojące przednim działania statutowe. Osiągnięciem jest zacieśnienie współpracy z organami władz samorządowych. Na ręce Pana Wójta Gminy Koszyce złożono podziękowania za pomoc i poparcie dla dl a dalszego kontynuowania prac związku. Złożono też podziękowania dla Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Z uwagi na trudności, Zarząd Koła podjął decyzję o przedłużeniu swojej kadencji na następne lata. Ponownie Prezesem Koła został pan Józef Bożek, wiceprezesem pan Mieczysław Kurandy, sekretarzem Marian Król, skarbnikiem Teresa Bała – wspierająca, powołana za pana Mariana Ziętarę, który odszedł na "wieczną wartę".
Zabierając głos Wójt Gminy Stanisław Rybak podziękował za dotychczasową działalność Kombatantów. Wyraził szczególne zadowolenie z kontaktów członków Związku z młodzieżą. Zapewnił o dalszym wspieraniu przez samorząd działalności Związku. Zachęcił do aktywności i uczestnictwa w spotkaniach, podkreślając jak ważne i potrzebne jest mimo podeszłego wieku i dolegliwości zdrowotnych obcowanie z ludźmi. Poinformował też, że co roku organizowane będą gminne spotkania dla wszystkich kombatantów, związku emerytów i rencistów, emerytowanych nauczycieli.
|
Na terenie Gminy realizowane jest zadanie p.n. "Rozbudowa oczyszczalni ścieków i budowa sieci kanalizacji sanitarnej w Gminie Koszyce". Inwestycja współfinansowana ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego realizowana jest w miejscowościach: Dolany, Jaksice, Morsko, Sokołowice (Stara Wieś, Kępa Sokołowska), Podgaje Koszyckie.
Obecnie wykonawca Firma EKOKANWOD wykonuje kanalizację sanitarną w miejscowości Jaksice, Dolany i Morsko. Zostało wykonane Φ 200 – 6611 mb, Φ 160 – 470 mb, Φ 90 tłoczny – 1000 mb sieci. Na terenie oczyszczalni ścieków wykonawca zakończył wykop pod reaktor, został wylany chudy beton, trwają prace na dachu budynku techniczno-administracyjnego.
|
23 września 2009 r. w Muzeum Ziemi Koszyckiej im. Stanisława Boducha w Koszycach odbyło się spotkanie członków Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP w Kazimierzy Wielkiej, woj. świętokrzyskie z przewodniczącą Panią Anną Horeglad i członków Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP Oddział Koszyce z przewodniczącą Panią Julią Drążkiewicz.
W pierwszej części spotkania goście zwiedzili: wystawę pt."Nowa Huta w fotografii Henryka Hermanowicza", ekspozycje stałe oraz obejrzeli krótki film o odbudowaniu synagogi i działalności Muzeum.
Druga część to spotkanie członków obydwu sekcji przy kawie i ciastku.
Celem spotkania było zacieśnienie więzi między tymi dwoma Sekcjami, podzielenie się sukcesami na niwie pracy związkowej a także omówienie trudności z jakimi borykają się w swojej działalności.
W spotkaniu uczestniczył Wójt Gminy Koszyce Stanisław Rybak, który bardzo pozytywnie ustosunkował się do takich form współpracy, wyrażając szacunek i uznanie pod adresem nauczycieli emerytów, którzy służą swoim bogatym doświadczeniem zawodowym.
Na zakończenie pani prof. Emilia Molska z Sekcji z Kazimierzy Wielkiej podziękowała za serdeczne i miłe spotkanie. Słowa uznania w imieniu uczestników skierowała pod adresem gospodarza , Wójta Gminy p. Stanisława Rybaka za troskę jaką otacza nauczycieli emerytów. Wszystkim życzyła nadziei, radości, miłości i dobroci.
|
W poniedziałek, 21 września, w obecności licznie zgromadzonej młodzieży gimnazjalnej i mieszkańców gminy pracownik Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Paweł Jagło dokonał otwarcia wystawy fotogramów znakomitego artysty-fotografika Henryka Hermanowicza, przygotowanej przez Leszka Sibila i Macieja Nieziana. Dziękując za zaproszenie do Koszyc wójtowi Stanisławowi Rybakowi i dyrektorowi muzeum Stanisławowi Szymańskiemu, Paweł Jagło podkreślił wyjątkowość tych prac, przedstawiających prawdę o Nowej Hucie. Hermanowicz zrobił dla Nowej Huty aparatem fotograficznym to, co kamerą i filmami Andrzej Wajda, "Poematem dla dorosłych" Adam Ważyk, a Ryszard Kapuściński szokującym w owym czasie reportażem "To też jest prawda o Nowej Hucie".
Wybrane fotogramy Hermanowicza obrazują rzeczywistość na przestrzeni 60 lat, bo dokładnie w 1949 roku zaczęła się budowa tego w założeniu pierwszego w Polsce miasta socjalistycznego - z szerokimi arteriami, w którym wielkie miały być nie tylko budynki, ale nawet piece w kombinacie, choć na całym świecie nazywało się je i nazywa po dzień dzisiejszy - wysokimi. Przypomniał o tym zabawnym przejawie megalomanii na wzór radziecki honorowy gość tego dnia, człowiek-legenda, Mieczysław Gil - absolwent Technikum Hutniczego, pracownik nowohuckiego kombinatu, przewodniczący zakładowej "Solidarności", a następnie szef regionu małopolskiego NSZZ, w stanie wojennym internowany, więziony, wielokrotnie aresztowany za działalność w podziemiu, uczestnik Okrągłego Stołu, wreszcie poseł na Sejm I kadencji i przewodniczący największego wówczas w sejmie klubu - Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, którą to funkcję przejął po Bronisławie Geremku.
Mieczysław Gil barwnie opowiadał o początkach budowy miasta - dziś dzielnicy Krakowa, a także kombinatu. Z dystansem i humorem wspominał o kuriozalnym zjawisku ówczesnego współzawodnictwa pracy i biciu rekordów w przekraczaniu norm, najpierw o 100, potem o 200, a z czasem nawet o 500% (!), co na zdrowy rozum, po prostu, było niemożliwe. Wspominał historyczny już sukces w wojnie o krzyż w miejscu, gdzie dziś stoi kościół Arka Pana. Wszak miało to być miasto bez Boga. jednak po tej pierwszej zwycięskiej obronie krzyża powstało w Nowej Hucie wiele kościołów.
Uczestnicy spotkania poznali wiele interesujących, a nieznanych szczegółów, dotyczących pacyfikacji przez ZOMO strajku w Hucie im. Lenina po wprowadzeniu stanu wojennego, którym Mieczysław Gil kierował, a także z przełomowych chwil w roku 1988, kiedy rozpoczęte wówczas strajki w wielu zakładach w Polsce doprowadziły w konsekwencji do obrad Okrągłego Stołu w 1989 roku, pierwszych częściowo demokratycznych wyborów, a następnie powstania rządu Tadeusza Mazowieckiego.
Stanisław Boduch z USA - fundator Muzeum Ziemi Koszyckiej, który przed emigracją za Atlantyk także był pracownikiem nowohuckiego kombinatu, pierwszy raz miał okazję uczestniczyć w imprezie organizowanej przez muzeum swojego imienia. Po spotkaniu wyraził zadowolenie, że placówka działa prężnie, gromadzi liczne grono ludzi, zwłaszcza młodych, stanowiąc dla mieszkańców gminy Koszyce centrum kultury i edukacji.
Na widowni znalazł się jeszcze ktoś spoza gminy. Marian Suda - dziennikarz, były redaktor "Głosu Nowej Huty", przyjaciel Mieczysława Gila od lat 70-ych, który w czasie przełomu, tuż przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu w niecodziennych okolicznościach przeprowadził z nim wywiad dla tygodnika "Wieści", w redakcji którego już wtedy pracował. - Mietku - zapytał go wówczas - czy w czasie tych kilku minionych lat rozlicznych szykan kiedykolwiek się bałeś? Wówczas Mieczysław Gil opowiedział mu dramatyczną historię, jak to w 1984 roku, już po zamordowaniu ks. Popiełuszki i wykryciu sprawców, milicjanci posterunku w Staszowie, którzy prewencyjnie po raz już nie wiadomo który aresztowali Gila, zbudzili go w środku nocy, skuli, wsadzili do milicyjnej suki i ruszyli w okoliczne lasy. Gil słyszał wtedy taką oto głośną ich rozmowę.
- Ci, co załatwili Popiełuszkę, to frajerzy! Żeby tak spartaczyć robotę?! My tego tak nie sknocimy. Patrzyli uważnie jak aresztant reaguje i chyba się rozczarowali. Bo Mieczysław Gil się bał, ale głęboko w środku, czego zobaczyć nie mogli. Po kilkunastu minutach zawrócili na posterunek, zdjęli Gilowi z rąk kajdanki i życzyli "dobrej nocy". Po prostu, zabawili się chłopcy na nudnym, nocnym dyżurze.
Spotkanie z "Nową Hutą" i Mieczysławem Gilem uświetnił występem zespół Ireneusza Górskiego, działający przy Kazimierskim Ośrodku Kultury.
Wystawa czynna będzie do 30 listopada.
|