Ledwie zamilkły odgłosy sobotniego meczu Szreniawy "o wszystko" i trwającej do późnych godzin nocnych fety, a już w niedzielę kibice mogli emocjonować się kolejnymi rozgrywkami. Tym razem miejscowych drużyn. Ruszył bowiem turniej piłkarski o Puchar Wójta Gminy Koszyce, organizowany przez: Urząd Gminy Koszyce, Klub "Pod Maską" i KS Szreniawa. Turniej potrwa kilka tygodni, bo do rozgrywek przystąpiło aż 10 drużyn. Są to: Witów, Jaksice, Malkowice, Koszyce, Dobiesławice, Sokołowice, Przemyków, Biskupice, Rachwałowice, Włostowice. Zarejestrowano 211 zawodników.
W meczach otwarcia padło aż 20 bramek. Witów rozgromił Włostowice 11 : 1, a Sokołowice - (uznawane w tym meczu za faworyta), uległy drużynie Przemykowa 1: 7.
Terminarz rozgrywek
18. 06. 2006 - niedziela
godz. 1400 - Witów - Włostowice 11:1
godz. 1600 - Przemyków - Sokołowice 7:1
25.06. 2006 - niedziela
godz. 1000 Rachwałowice - Przemyków 3:2
godz. 1200 Sokołowice - Biskupice 5:0
godz. 1400 Włostowice - Dobiesławice 2:6
godz. 1600 Witów - Malkowice 6:2
2. 07. 2006 - niedziela
godz. 1000 Biskupice - Przemyków 4:3
godz. 1200 Rachwałowice - Koszyce 0:5
godz. 1400 Malkowice - Włostowice 7:2
godz. 1600 Jaksice - Dobiesławice 4:9
9. 07. 2006 - niedziela
godz. 1000 Biskupice - Rachwałowice 1:6
godz. 1200 Jaksice - Malkowice 4:2
godz. 1400 Koszyce - Sokołowice 3:0
godz. 1600 Witów - Dobiesławice 8:1
16. 07. 2006 - niedziela
godz. 1000 Jaksice - Włostowice 2:1
godz. 1200 Przemyków - Koszyce 0:3
godz. 1400 Malkowice - Dobiesławice 3:0
godz. 1600 Sokołowice - Rachwałowice 2:4
23. 07. 2006 - niedziela
godz. 1400 Koszyce - Biskupice 2:2
godz. 1600 Jaksice - Witów 3:6
Półfinał
Witów - Rachwałowice 8:1
Koszyce - Jaksice 0:1
Finał - 27.08.2006
godz. 1400 Koszyce - Rachwałowice mecz o III miejsce
godz. 1600 Witów - Jaksice mecz o I miejsce
 |
 |
 |
| Drużyna Sokołowic |
Drużyna Przemykowa |
Mecz Witów - Włostowice |
|
18 czerwca 2006 w Koszycach odbyły się Gminne Zawody Sportowo - Pożarnicze. Uczestniczyły jednostki OSP z Koszyc, Przemykowa, Łapszowa, Rachwałowic i Książnic Wielkich. Zawody rozegrano w konkurencjach: ćwiczenie bojowe i sztafeta pożarnicza 7 x 50 metrów z przeszkodami. W zawodach brali także udział juniorzy z Przemykowa, Łapszowa i Rachwałowic oraz dwie drużyny młodzieżowe 12 - 15 i 16 - 18 lat z Koszyc. Na koniec wszystkie drużyny otrzymały pamiątkowe dyplomy i ufundowane przez Wójta Gminy nagrody pieniężne.
Wyniki zawodów:
Ćwiczenie bojowe
- miejsce OSP Koszyce 35 pkt.
- miejsce OSP Przemyków 41 pkt.
- miejsce OSP Łapszów 46 pkt.
Sztafeta pożarnicza 7 x 50 metrów z przeszkodami
- miejsce OSP Przemyków 72 pkt.
- miejsce OSP Łapszów 72 pkt.
- miejsce OSP Koszyce 73 pkt.
Klasyfikacja generalna
- miejsce OSP Koszyce 108 pkt.
- miejsce OSP Przemyków 113 pkt.
- miejsce OSP Łapszów 118 pkt.
Drużyny młodzieżowe 12 - 15 lat
Ćwiczenie bojowe
- miejsce OSP Rachwałowice 42 pkt.
drużyny Łapszowa, Koszyc i Przemykowa uzyskały po 46 pkt.
Sztafeta pożarnicza 7 x 50 metrów z przeszkodami
- miejsce OSP Przemyków 146pkt.
- miejsce OSP Łapszów 148 pkt.
- miejsce OSP Koszyce 170 pkt.
Klasyfikacja generalna
- miejsce OSP Przemyków 192 pkt.
- miejsce OSP Łapszów 194 pkt.
- miejsce OSP Rachwałowice 213 pkt.
Drużyna młodzieżowa 16 - 18 lat z Koszyc
Ćwiczenie bojowe - 45 pkt
Sztafeta pożarnicza 7 x 50 metrów z przeszkodami - 68 pkt
Klasyfikacja generalna 113 pkt
|
W Koszycach sportowe święto. Po roku występów w klasie A piłkarze Szreniawy wrócili do klasy okręgowej. Pierwsze miejsce w swojej grupie i awans zapewnili sobie w sobotę, gromiąc Zieleńczankę 6-2.
Wprawdzie wynik meczu wskazuje na łatwe zwycięstwo miejscowych, ale goście wcale tanio skóry nie sprzedali. Zdołali doprowadzić ze stanu 2-0 do remisu, a do 82 minuty, gdy gospodarze zdobyli czwartego gola, wynik był sprawą otwartą. Wkrótce jednak nikt o tym nie będzie pamiętał. Zapamiętana za to będzie z pewnością pomeczowa feta, w czasie której trener Robert Kasperek mógł obejrzeć boisko z lotu ptaka. Rozentuzjazmowani kibice podrzucali go z radości bardzo wysoko. - Od początku sezonu walczyliśmy o ten awans i dzisiaj stał się on faktem. Tak naprawdę uwierzyłem, że możemy go osiągnąć po meczu z Grębałowianką. Kilka dni temu, gdy przegrywaliśmy do przerwy w Niedźwiedziu 0-1, wkradło się chwilowe zwątpienie. Chłopcy zrozumieli jednak, że aby wygrać, muszą włożyć w mecz wszystkie siły. I wygrali - mówi szkoleniowiec.
Szreniawa wróciła do okręgówki po rocznym pobycie w klasie A. W sobotę wszyscy podkreślali, że ten awans był o wiele trudniejszy, ale za to radośniejszy. - Podnieść się po spadku zawsze jest trudno. Poza tym w pewnym momencie sytuacja w klubie zrobiła się nieciekawa, doszło do nieporozumień. W efekcie zostaliśmy praktycznie w trójkę. Tym bardziej się cieszę, że pokazaliśmy niektórym ludziom, że bez nich potrafimy sobie poradzić - mówi prezesująca Szreniawie Barbara Cygal. Również zawodnicy, którzy Szreniawę wprowadzili do wyższej klasy po raz drugi, twierdzą, że teraz dało im to więcej satysfakcji. - Ten awans na pewno był cięższy. Walka trwała do ostatniego spotkania. Kilka meczów niepotrzebnie zawaliliśmy i potem musieliśmy gonić rywali. W końcówce na moment wkradło się zwątpienie, graliśmy mecze co trzy dni. Czasem nogi odmawiały posłuszeństwa. Na szczęście udało się z tego wyjść - tłumaczy kapitan zespołu Tomasz Zieliński.
Co decydowało o sile zespołu Szreniawy w zakończonym sezonie? - Myślę, że przede wszystkim długa ławka rezerwowych. Nasza kadra liczyła 22 zawodników. Gdy część z nich wyjechała zagranicę, doszły kartki, kontuzje, nieobecnych miał kto zastąpić - podkreśla trener Kasperek. - Największy nasz atut to kolektyw. Nie mamy wielkich gwiazd, ale mamy zespół zgrany, pracowity i ambitny - dodaje kapitan Zieliński.
Szreniawa wraca do klasy okręgowej, ale będzie ona inna niż przed rokiem. Wskutek reorganizacji będzie to szósty, a nie jak dotąd piąty szczebel piłkarskiej hierarchii. W klubie na pewno zajdą pewne zmiany, ale na rewolucję się nie zanosi. Robert Kasperek deklaruje, że nadal chce pracować z zespołem. Barbara Cygal chce mu pomagać (m.in. szukając wzmocnień). Większość piłkarzy też pewnie nie będzie się spieszyć z szukaniem nowych pracodawców.
Wójt Stanisław Rybak w imieniu gminy stwierdził, że sukces sportowy będzie bodźcem do dalszej pomocy klubowi. A potrzeb wcale nie brakuje. - Pierwsza z nich to mechaniczna kosiarka, która kosztuje kilka tysięcy złotych, a z której pomocą znacznie łatwiej byłoby utrzymać boisko. Aż się prosi, aby zainstalować nagłośnienie, by w czasie każdego meczu kibice byli informowani o składach, strzelcach bramek itp. Myślę, że warto będzie również inwestować w szkolenie młodzieży - podkreślił wójt.
Źródło: Dziennik Polski.
|